
Soundcraft Si IMPACT.
Dzięki uprzejmości ESS Audio oraz Michała Dybusa otrzymałem do testów cyfrową konsoletę Soundcraft Si Impact. Mikser posiada 32 kanały wejściowe XLR, w tym 8 typu combo, oraz 14 aux’ów.
Urządzenie jest niezwykle intuicyjne w obsłudze dzięki przemyślanemu rozmieszczeniu podstawowych funkcji i przełączników na panelu czołowym – niemal jak w analogowym mikserze! Jednym ruchem można aktywować wszystkie podstawowe funkcje i wysłać sygnał do wybranych wysyłek.
Dzięki 14 podświetlanym przyciskom MIX (aux) możemy błyskawicznie wysłać sygnały do monitorów. Po wciśnięciu przycisku MIX fadery podświetlają się na żółto (PRE) lub zielono (POST). Podobnie działa wysyłanie sygnału do czterech szyn efektowych – po naciśnięciu przycisku FX fadery podświetlają się na niebiesko. Funkcja Fader Glow znacznie ułatwia orientację, pokazując, gdzie w danym momencie kierowany jest sygnał.
Nie sposób nie wspomnieć o znakomitych efektach Lexicona oraz procesorach dynamicznych DBX i BSS, które znajdują się na pokładzie miksera. Bardzo łatwo i szybko można aktywować korektor, filtr HPF, kompresor czy bramkę na wielu kanałach jednocześnie. Wystarczy przytrzymać przycisk COMP i zaznaczyć kanały, na których kompresor ma zostać włączony – proste i genialne! Identyczna zasada działa przy tworzeniu ośmiu dostępnych grup Mute czy konfiguracji grup VCA.
Każda z czterech warstw miksera jest dowolnie konfigurowalna, a fadery zmieniają kolor w zależności od pełnionej funkcji czy wysyłki. Dzięki temu można na jednej warstwie miksować cały zespół za pomocą grup VCA, kontrolować efekty oraz monitorowanie.
Po podłączeniu Si Impact do komputera można dokonać 32-śladowej rejestracji dźwięku lub odtworzyć 32 ślady, aby przeprowadzić wirtualną próbę zespołu. Warto wspomnieć, że po nadchodzącej aktualizacji oprogramowania liczba kanałów miksu wzrośnie aż do 80, co w tej klasie cenowej stawia tę „deskę” na pole position w wyścigu budżetowych konsolet cyfrowych.
Mikser został solidnie i estetycznie wykonany, a Fader Glow naprawdę cieszy oko. Wszystkie przyciski, enkodery oraz fadery osadzone są stabilnie i solidnie, co z pewnością wpłynie na długotrwałą, bezawaryjną pracę w trudnych warunkach koncertowej trasy.
Po kilku godzinach testów wciąż nie mogę przyzwyczaić się do wskazań wyświetlacza. Jako typowy wzrokowiec brakuje mi bezpośredniego widoku parametrów takich jak EQ, kompresor czy bramka po wybraniu kanału – wszystkie ustawienia są widoczne jedynie przy enkoderach funkcyjnych.
Ogólne wrażenia są bardzo pozytywne. Po zaledwie godzinie pracy z mikserem stwierdziłem, że mógłbym z powodzeniem wyruszyć na koncert – Si Impact ma bardzo przyjazny interfejs użytkownika. To, czego potrzebujesz na start, masz pod ręką, a funkcje zaawansowane nie są ukryte głęboko w menu. Jeśli obawiasz się pracy na cyfrowych konsoletach, warto przyjrzeć się Si Impact ze względu na jego łatwość obsługi, znakomite brzmienie i ogromne możliwości.